|
www.sax.fora.pl forum saksofonowe
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Awocado
Dołączył: 14 Wrz 2018
Posty: 203
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 20:32, 28 Lip 2020 Temat postu: Granie na samym ustniku, praca krtani. |
|
|
Cześć, pracuję nad wydobyciem altissimo... Ćwiczę alikwoty wychodzą bez zbędnego oporu od B1 do B2, D3 średnio... raz jest raz nie. Słyszałem o graniu na samym ustniku... i tutaj skalę mam bardzo małą wynosi ona około tercji... Jak to poprawić ? Jak się do tego zabrać, mam właściwie problem ze zmienianiem wysokości dzwięku... na samym ustniku. Pozdrawiam.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Teddy
Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2015
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 102 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 6:56, 29 Lip 2020 Temat postu: |
|
|
Zacznij od silencera, np takiego od jazzlab. Zbliży odczucia i będzie ulgą dla uszu.
Skup się na naturalnym oddychaniu, przede wszystkim na swobodzie. Dopiero jak osiągniesz naturalność przejdź do prawidłowości (napełnienie, przepona).
Następnie skup się na tym, by opierać dmuchanie tylko na oporze ustnika, wszystko inne (przepona, krtań, gardło...) naturalnie swobodne, bez napinki i bez jakiegokolwiek sztucznego oporu.
To wszystko na jednym dźwięku, takim, jaki uda Ci się wydobyć przez silencer.
Ważna jest dyscyplina czasowa: max 5 min, bo hiperwentylacja i jeszcze te zastawki w sercu sobie poprzestawiasz.
Zaczynamy od naturalności i swobody.
Poświęć na ten pierwszy dźwięk co najmniej tydzień, jak nie dwa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Awocado
Dołączył: 14 Wrz 2018
Posty: 203
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 11:19, 29 Lip 2020 Temat postu: |
|
|
Zastawki w sercu ? Nie wiedziałem że to takie poważne... hehe. Czyli ćwiczyć dzwięk na ustniku...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Teddy
Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2015
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 102 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 7:17, 30 Lip 2020 Temat postu: |
|
|
No nie, nie dźwięk... Układ.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Awocado
Dołączył: 14 Wrz 2018
Posty: 203
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 8:54, 30 Lip 2020 Temat postu: |
|
|
Podczas grania staram się grać całkowicie luźno... opuszczam krtań do dołu... Zobaczy się, jestem świadomy że nie nauczę się tego w 2 tygodnie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Teddy
Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2015
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 102 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 17:42, 30 Lip 2020 Temat postu: |
|
|
Altissimo wymaga przede wszystkim dobrze wykształconego "embouchure" czyli ułożenia ust na ustniki i pracy mięśni otoczenia ust. Siła i kontrola.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Awocado
Dołączył: 14 Wrz 2018
Posty: 203
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 20:46, 30 Lip 2020 Temat postu: |
|
|
Dzięki wielkie za pomoc, Teddy !.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ArcusDi
Dołączył: 06 Cze 2019
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 19:50, 01 Sie 2020 Temat postu: Re: Granie na samym ustniku, praca krtani. |
|
|
Awocado napisał: | Cześć, pracuję nad wydobyciem altissimo... Ćwiczę alikwoty wychodzą bez zbędnego oporu od B1 do B2, D3 średnio... raz jest raz nie. Słyszałem o graniu na samym ustniku... i tutaj skalę mam bardzo małą wynosi ona około tercji... Jak to poprawić ? Jak się do tego zabrać, mam właściwie problem ze zmienianiem wysokości dzwięku... na samym ustniku. Pozdrawiam. |
Altissimo wychodzi wtedy kiedy masz idealnie dobrany pod siebie ustnik plus stroik, no i wiadomo szczelny saksofon Sam John Coltrane straicł altissimo jak zgubił swój ustnik (albo go ktoś ukradł) i był zmuszony nagrać ballady. Chwyty altissimo mają stabilizować altissimo i nie służą do odpalania dźwięków w taki sposób jak chwyty standardowe w skali saksofonu. Altissimo nie wyjdzie jeśli wcześniej nie słyszysz go w głowie. Dlatego ćwicząc dźwięki altissimo należy grać sobie trójdźwięki np G H D (G) (altissimo) itd. Ostatni dźwięk altissimo należy utrzymać przez parę taktów żeby mięśnie się przyzwyczaiły i zapamiętały układ. Altissima szuka się latami, można je grać na skróty albo zmienić układ kosztem ogólnego pogorszenia brzmienia saksofonu. Błędne myślenie też jest że należy używać jak największego odchylenia ustnika i do tego twardych stroików Tak na prawdę problem w większości znika kiedy odchylenie ustnika to 7 albo 7* (wiadomo różne firmy różne odchylenie to oznacza) no ale jako przykład mogę podać Otto Linka. Twardość stroika 2,5 też jest wystarczająca. Jakiś czas temu słuchałem testu zawodowca który miał z 10 ustników i je testował pod względem altissimo - na niektórych musiał iść na skróty bo inaczej altissimo by nie wyszło chociaż było bardzo siłowe, na innym ustniku altissimo wychodziło u niego z taką łatwością i czystością że brzmiało jakby to był standardowy dźwięk w skali saksofonu Tym bardziej to człowieka zmotywowało jeśli wcześniej słyszał tylko gotowy efekt zawodowca - czyste brzmienie altissimo jakby to było coś banalnie prostego Grając altissimo nie można zmieniać układu położenia wargi bo wtedy to droga na skróty i altissimo wychodzi owszem ale nam chodzi przecież o pełny komfort i możliwość grania tylko w samym rejestrze altissimo. Raz Mistrz saksofonu puścił mi swojego zagraniczego kolegę ze studiów który grał kawałek typu Mr P.C. w tempie chyba 260 i ja się pytam czy to sopran? A on mi mówi że on wszystko gra na alcie w rejestrze altissimo cztery oktawy Byłem w szoku, do dzisiaj jestem <wow>
Dodam jeszcze że każdy ma inny układ, ja mam totalnie inny układ niż większość saksofonistów dlatego dla mnie altissimo to trochę jak Dexter Gordon - okazjonalnie Oglądałem też jak James Carter podpuszczał Branforda Marsalisa jak grali razem ale Branford nie dał się wpuścić w maliny bo Carter ma nieziemsko opanowane altissimo chyba ze wszystkich saksofonistów na świecie heh
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez ArcusDi dnia Sob 20:04, 01 Sie 2020, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Awocado
Dołączył: 14 Wrz 2018
Posty: 203
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 17:04, 03 Sie 2020 Temat postu: |
|
|
Właśnie z tymi stroikami to u mnie temat długi i szeroki... kupię sobie nowość dla mnie czyli Select Jazzy zobaczę jak to gra.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ArcusDi
Dołączył: 06 Cze 2019
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 22:27, 04 Sie 2020 Temat postu: |
|
|
Awocado napisał: | Właśnie z tymi stroikami to u mnie temat długi i szeroki... kupię sobie nowość dla mnie czyli Select Jazzy zobaczę jak to gra. |
Sam stroik bardzo mocno wpływa na brzmienie saksofonu - w sumie ja tak mam, nie wiem jak mają inni
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Awocado
Dołączył: 14 Wrz 2018
Posty: 203
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 12:08, 05 Sie 2020 Temat postu: |
|
|
U mnie wpływa na wygodę, co bezpośrednio wpływa na barwę... Wygoda swoboda wydobywania dzwięków to ten czynnik który według mnie jest najważniejszy w kształtowaniu brzmienia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Teddy
Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 2015
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 102 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 13:09, 06 Sie 2020 Temat postu: |
|
|
Ja na "wygodnym" stroiku nie ugram wszystkiego tak jakbym chciał, choć pogram 6 godz. Pewnie inni mają inaczej.
Stąd dzielę stroiki na trzy grupy:
1. Nowe, do rozgrywania, z których nie wiadomo co wyjdzie.
2. Koncertowe, dobrze rozegrane, które bardzo oszczędzam.
3. Wygodne, czyli zgrane, albo te, które od razu poszły w szmatkę, albo nie dały się rozegrać, ale po struganiu są w miarę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ArcusDi
Dołączył: 06 Cze 2019
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 13:23, 08 Sie 2020 Temat postu: |
|
|
Gdybym zarabiał z grania na saksofonie to też bym pewnie się pobawił w takie coś jak Teddy, ale niestety przez to że lubię jazz, muszę rocznie dokładać kilkanaście tysięcy złotych do interesu. Nawet się zastanawiam czy nie sprzedać tego wszystkiego w cholerę i zająć się czymś innym, chociażby zainwestować w normalne życie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Menthor30
Dołączył: 14 Lut 2013
Posty: 723
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódzkie
|
Wysłany: Nie 7:52, 09 Sie 2020 Temat postu: |
|
|
ArcusDi napisał: | Gdybym zarabiał z grania na saksofonie to też bym pewnie się pobawił w takie coś jak Teddy, ale niestety przez to że lubię jazz, muszę rocznie dokładać kilkanaście tysięcy złotych do interesu. Nawet się zastanawiam czy nie sprzedać tego wszystkiego w cholerę i zająć się czymś innym, chociażby zainwestować w normalne życie |
Zarabiać na saxie to cieżki kawałek chleba bynajmniej w dzisiejszych czasach, Teddy, czy ja np gramy raczej hobbystycznie i całe szczęscie pracujemy a do naszego hobby dokładamy , jak to zazwyczaj jest z hobby
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ArcusDi
Dołączył: 06 Cze 2019
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 16:17, 09 Sie 2020 Temat postu: |
|
|
Menthor30 napisał: | ArcusDi napisał: | Gdybym zarabiał z grania na saksofonie to też bym pewnie się pobawił w takie coś jak Teddy, ale niestety przez to że lubię jazz, muszę rocznie dokładać kilkanaście tysięcy złotych do interesu. Nawet się zastanawiam czy nie sprzedać tego wszystkiego w cholerę i zająć się czymś innym, chociażby zainwestować w normalne życie |
Zarabiać na saxie to cieżki kawałek chleba bynajmniej w dzisiejszych czasach, Teddy, czy ja np gramy raczej hobbystycznie i całe szczęscie pracujemy a do naszego hobby dokładamy , jak to zazwyczaj jest z hobby |
Ale jeśli przez to straciłeś wszystko i masz tylko ten kawałek blachy to już wtedy nie jest hobby a krzyż
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|