|
www.sax.fora.pl forum saksofonowe
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
CHESTER
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 803
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 14 razy Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Pią 23:36, 20 Paź 2017 Temat postu: |
|
|
Jak to mówi jeden z moich profesorów: każde dowolne pięć dźwięków danej skali jest pentatoniką xd
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ajgor
Dołączył: 06 Lut 2016
Posty: 487
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 9:45, 21 Paź 2017 Temat postu: |
|
|
Zmień profesora
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
CHESTER
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 803
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 14 razy Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Nie 0:02, 22 Paź 2017 Temat postu: |
|
|
Ajgor napisał: | Zmień profesora |
To jest Jerry Bergonzi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ajgor
Dołączył: 06 Lut 2016
Posty: 487
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 9:20, 22 Paź 2017 Temat postu: |
|
|
Czyli dobrze gra, ale głupio gada
Chociaż w sumie coś w tym jest. Byle jakie 5 dźwięków zawsze w jakąś skalę da się złożyć. Chociaż nigdy nie słyszałem ,żeby ktoś grał w innych pentatonikach niż durowa i molowa.
Jeden z największych basistów świata - Victor Wooten z kolei mówi, że grając jakąkolwiek solówkę do dowolnej tonacji nie można się pomylić o więcej niż o pół tonu A jego gra na basie jest wręcz legendarna...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Ajgor dnia Nie 9:24, 22 Paź 2017, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
CHESTER
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 803
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 14 razy Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Sob 21:45, 28 Paź 2017 Temat postu: |
|
|
Ajgor napisał: | Czyli dobrze gra, ale głupio gada
Chociaż w sumie coś w tym jest. Byle jakie 5 dźwięków zawsze w jakąś skalę da się złożyć. Chociaż nigdy nie słyszałem ,żeby ktoś grał w innych pentatonikach niż durowa i molowa.
Jeden z największych basistów świata - Victor Wooten z kolei mówi, że grając jakąkolwiek solówkę do dowolnej tonacji nie można się pomylić o więcej niż o pół tonu A jego gra na basie jest wręcz legendarna... |
Nie gada głupio, przeanalizuj jego solówki to sam zobaczysz. Owszem uczy się tylko dwóch pentatonic dur i moll które posiadają ten sam materiał dźwiękowy. Jeśli nie wierzysz to możemy się spotkać i pokażę Ci parę innych pentatonic a raczej pentatoniki które tworzę w czasie rzeczywistym opierając się na ich ciążeniach, często wymaga to u mnie myślenie kolorem gdy kontrastuje je nakładając np. pentatonikę z sekstą na parę triad dur moll. Z boku jak ktoś doświadczony słucha to nie wie co ja gram myśląc że gram na wyczucie. To że gram logiczną składnię potwierdza fakt że jestem wstanie zagrać tak samo w każdej tonacji i tutaj już nie ma mowy o przypadkowości dobrze trafionych dźwięków. Niektóre solówki Coltrane'a to właśnie zabawa rozkładania czegoś na elementy podstawowe. Tutaj już nie ma myślenia interwałami, tutaj trzeba użyć myślenie modalnego. Owszem, można powiedzieć ogólnie że tutaj użył jakiejś tam chromatyki i koniec tematu. Ale Coltrane mógł zastosować nakładanie się na siebie pewnych koncepcji nad którymi pracował. Potem jest też zabawa czy Coltrane ćwicząc to myślał o tym jako o dźwięku np. danej skali czy myślał jako o dźwięku jednej ze składni triady? Wielogodzinne ćwiczenia w pewien sposób to rozjaśniają a ciągłe powtarzanie tego często sprawia że zaczynamy widzieć coraz to więcej powiązań dzięki czemu możemy o tych samych kawałkach języka jazzu myśleć w różny sposób rozwijając go. Dlatego ucząc się języka jazzu o nie uczymy się wstawek, każdego dnia staramy się zrozumieć dlaczego to wszystko działa. Dlaczego te wszystkie kontrasty mają sens. Jeśli ktoś będzie się uczył tylko wstawek to na tym jego przygoda z jazzem się skończy, nigdy się nie rozwinie, będzie stał w miejscu. Często można spotkać ludzi którzy zatrzymali się na pentatonice, paru skalach alterowanych i typowych arpeggiach. W jazzie chodzi o to by wychodzić ze strefy komfortu, uczyć się rzeczy na prawdę trudnych, podejmować świadome ryzyko i próbować z niego wyjść. Ale to nie znaczy że ktoś ma się uczyć od razu nie wiadomo czego. Najpierw trzeba nauczyć się grać jak większość żeby zrozumieć podstawy, a potem rozwijać się w indywidualny sposób. Bez ciężkiej pracy nie osiągnie się niczego co miałoby na prawdę artystyczną wartość.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|